Początek nowego roku to idealny moment na to, aby wziąć się za coś nowego, lub za coś, co do tej pory tylko zapisywaliśmy na liście „do zrobienia w bardziej sprzyjających okolicznościach”. To również doskonała chwila, aby na fali noworocznego haju rozciągnąć swoją granicę komfortu do granic możliwości, a potem… wyjść z niej! No bo w sumie dlaczego by nie! :).



ALE DO RZECZY LIGHTROOMA

Bardzo często jest tak, że tkwimy w naszych lightroomowych przyzwyczajeniach i nawet jeśli czasem czujemy z tego powodu jakieś ograniczenia – nic z nimi nie robimy. A gdyby tak trochę poćwiczyć się w kreatywnym działaniu? Spróbować czegoś nowego? Poszukać dla siebie innej opcji?

Wiem, że Twój świat nie kręci się tylko i wyłącznie wokół Lightrooma, ale niech zgadnę: gdzieś tam cały czas w Twojej głowie tkwi niczym wyrzut sumienia myśl, że jednak warto byłoby coś zrobić w tym kierunku, bo zdjęcia, które wklejasz do swojego albumu – niekoniecznie są takie jakie chcesz, aby były?

Zgadłam? W takim razie czas na plan!

 

WSZYSTKO ZACZYNA SIĘ W GŁOWIE

Tak!!! Podpisuję się pod tym zdaniem wszystkimi swoimi kończynami!!! Ale to nie jest tak, że zarzucisz sobie raz dziennie jakąś wizualizację i po tygodniu (najdalej po dwóch!) okaże się, że wymiatasz w Lightroomie – to tak nie działa! Tu trzeba podejść strategicznie, ale przede wszystkim dać sobie czas i przestrzeń na to, aby „być” w Lightroomie.

Już Ci podpowiadam co możesz  w tym kierunku zrobić.

 

Książki

Zacznij od FAJNYCH KSIĄŻEK. Ale wiesz, nie od opasłych tomisk podręczników, bo gwarantuję Ci, że bardziej Cię one zmęczą jak sprawią, że cokolwiek zrozumiesz. Świetną opcja jest buszowanie po dobrej księgarni i „naoczne” sprawdzanie, czy język danej książki do Ciebie „gada” (ja w ten sposób robię sobie w wakacje zapasy na cały rok!). Jeśli nie – odpuść ją, a za tę kasę idź na kawę z ogromną ilością bitej śmietany. Uwierz mi, że  w ten sposób znacznie lepiej spożytkujesz swoje pieniądze :).

Mam w planie dzielić się z Tobą wartościowymi książkami, które naprawdę warto mieć na swojej półce. Uprzedzam, takich godnych polecenia tytułów znam całe mnóstwo, a więc już dzisiaj zacznij organizować na nie miejsce w swojej biblioteczce :).

W tym wpisie znajdziesz pierwszy tytuł:

W weekend szperałam ciut po dysku i zobacz do jakiego zdjęcia się dokopałam: to jest Ruda jakieś dobre 4 lata temu 😱 Zdjęcie powstało do pewnego primaaprilisowego wpisu – mam nadzieję, że to wyjaśnia dlaczego siedzę w wannie? #jestemnormalnaserio 😜😜😜 . Ale prawda jest taka, że Lightroom do dzisiaj tak mnie pochłania, że potrafię przy nim zapomnieć o bożym świecie. Czytam dosłownie wszystko, co tylko wpadnie mi w tym temacie w łapki. Tylko właśnie, nie ma zbyt dużo fajnych LR-pozycji w języku polskim, a podręczniki, umówmy się, są mało sexi. Dlatego co? Dlatego od dłuższego czasu sama mierzę się z lightroomowym tematem! Sprawa jest już mocno w toku, a więc trzymaj kciuki!!! Teoretycznie jest mi łatwiej, bo debiut pisarski już za mną (znasz #babskieofotografiigadanie?), ale wiesz jak jest: kciuki, ciepłe myśli i dobre słowo zawsze na wagę złota 💪💪💪 . Gdybym jednak miała podrzucić Ci jeden tytuł, który warto mieć w swojej biblioteczce, to na pewno byłaby to książka: DAVID DUCHEMIN "PRACUJĄC NAD KADREM W CYFROWEJ CIEMNI". Od tej książki wszystko dla mnie się zaczęło! Zrozumienie, że zrobienie zdjęcia i praca w LR, to nie osobne kwestie, a naczynia połączone, że cały proces obróbki zaczyna się w głowie – dla mnie to był przełom!!! Z całego serca polecam Ci tę książkę! Może warto szybko dopisać ją do listu do Świętego Mikołaja??? 🎅🎅🎅 . . . #lightroomjestfajny #dziendobry #goodmorninginsta #blackandwhitephoto #lightroomonly #zdjeciaczarnobiale #bnw #instawtorek #kobiecafotoszkoła #fotografka #blogerka #freelancer #lightroom #książka #ksiazka #piszębolubię #piszę #goodvibes #goodvibesonly #idzienowe #czytaniejestsexy #writerslife #homeoffice #pracawdomu #domowebiuro #listdoświętegomikołaja

A post shared by  #lightroomjestfajny (@katarzynatajcher) on

 

Lightroom w pigułce

Na bieżąco zaglądaj na stronę LIGHTROOM W PIGUŁCE, gdzie stworzyłam dla Ciebie przewodnik po lightroomowej części tego bloga. Tylko brać, czytać i wiedzieć więcej! :). Tylko wiesz: czytać to jedno, a wykorzystywać w praktyce – drugie!!! Nie muszę mówić, że bez przekuwania teoretycznej wiedzy w praktyczne umiejętności – nic się nie uda???

Idziemy dalej.

 

#lightroomjestfajny

OK, wiedzę już masz, czyli teraz zabieramy się za PRAKTYCZNE DZIAŁANIE!!! Wiem, że nie zawsze jest to komfortowa sytuacja, bo w takim działaniu bardzo często wychodzą mniejsze lub większe braki. Ale haloooooo – bardzo dobrze, że wychodzą, bo to dla Ciebie jasny komunikat, że jakiś temat trzeba uzupełnić, dodatkowo zgłębić, z jakimś problemem się zmierzyć!

Jeśli tym tematem jest obróbka B&W, to co powiesz na małą przygodę w ramach WYZWANIA #lightroomjestfajny? Już niedługo ruszam z jego trzecią edycją, podczas której, w trzech praktycznych lekcjach, opowiem Ci o obróbce B&W. Podpowiem na co zwrócić szczególną uwagę, jak w prosty sposób wpłynąć na jej odpowiednią kontrastowość (mam na to kilka swoich sztuczek :)), a także dorzucę garść przydatnych informacji na temat pędzla Adjustment Brush.

I to wszystko w nowej formie! – to cenna informacja dla osób, które brały udział w dwóch wcześniejszych edycjach.

wyzwanie #lightroomjestfajny

Co prawda wyzwanie #lightroomjestfajny, to tylko kropla w morzu czarno-białej obróbki, ale gwarantuję Ci, że już ta kropla da Ci całkiem sporo informacji.

 

I wiem, powtarzam to aż do znudzenia, ale ogromnie wierzę w to, że jeśli chcesz nauczyć się pracować w Lightroomie – na pewno się nauczysz! Jeśli chcesz wskoczyć ze swoimi umiejętnościami kilka pięter do góry – w tym roku Ci się uda! Jeśli chcesz odkryć swój obróbkowy styl – na pewno go odkryjesz! A ja z przyjemnością Ci w tym pomogę :). ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀

A jeśli masz jakiś czarno-biały problem, z którym wyjątkowo sobie nie radzisz – DAJ MI O NIM ZNAĆ ko-nie-cznie, zobaczę co da się zrobić! :).

 

Do zobaczenia już całkiem niedługo!
Uściski, Ruda