Półmetek już za nami, jednak nie odpuszczamy i idziemy dalej :).  Dzisiaj zajmiemy się tematem ważnym, bo wpływającym bezpośrednio na jakość naszej obróbki, dzisiaj będziemy pracować w panelu N JAK NOISE REDUCTION. Ale najpierw… kilka słów przypomnienia:

Cykl wpisów LIGHTROOM OD A DO Z to taki specjalny cykl. Chcę pokazać Ci w nim, że Lightroom nie jest wcale takim strasznym stworem za jaki czasem jest brany, że cały ten zły PR to raczej brak wiedzy na temat tego, jak należy w nim pracować. Jeśli przejdziesz wraz ze mną cały lightroomowy alfabet to gwarantuję Ci, że może nie będziesz wiedzieć wszystkiego, jednak na pewno Twoja łatwość w dobieraniu odpowiednich narzędzi podczas obróbki wzrośnie. I za to właśnie trzymam kciuki! :).

A jeśli oprócz konkretnej wiedzy chcesz dodatkowo otrzymać uzupełnienie każdego tematu – nie zapomnij zapisać się do NEWSLETTERA, choćby za pomocą formularza poniżej:

 

A teraz bierzemy się za rozgryzanie panelu NOISE REDUCTION.

 

SZUM CYFROWY – CO TO JEST?

No właśnie, co to jest? :).

Gdybym zadała Ci to pytanie latem, kiedy światło wciska się praktycznie w każdy zakamarek naszego życia (jak ja tęsknię za latem!!!), to jak nic usłyszałabym w odpowiedzi: szum cyfrowy? Jaki szum cyfrowy! :).

No, ale mamy pogodę jaką mamy, a więc chcąc wykonać przyzwoite zdjęcie – musimy odpowiednio wysoko podnieść ISO, a za tym idzie – na nasze zdjęcia z buciorami wpycha się niechciany szum.

Szum cyfrowy to takie dość charakterystyczne ziarno, z którym możesz nauczyć się walczyć, możesz też nauczyć się z nim żyć – up to you! Zanim jednak zdecydujesz się na jedną z tych opcji – mam dla Ciebie garść informacji:

 

RODZAJE SZUMU (NOISE)

W Lightroomie możesz „zawalczyć” z dwoma rodzajami szumów:

1. LUMINANCE NOISE

Luminance noise to nic innego jak szum luminacji. Ten termin już pojawił nam się przy okazji jednej z wcześniejszych literek, pamiętasz której? Tak, to był temat H JAK HSL, gdzie Luminance oznaczało jasność. Ten szum na pewno nie raz pojawił się na Twoich zdjęciach: występuje jako dość wyraziste ziarno, jednak głównie w ciemnych jego partiach.

2. COLOR NOISE

Szum kolorowy to bardzo charakterystyczne kolorowe plamki, które pojawiają się na całej fotografii. To najbardziej widoczny rodzaj szumu, ale i z nim można sobie bardzo szybko i łatwo poradzić, a więc… przechodzimy do sedna Lightrooma :).

 

NOISE REDUCTION W LIGHTROOMIE

Z szumem bez problemu poradzisz sobie w Lightroomie na dwa sposoby, choć w pierwszym przypadku masz znacznie więcej możliwości jego regulacji. Ale do rzeczy:

 

1. PANEL DETAIL → NOISE REDUCTION

Co do zasady miejscem, w którym odszumisz swoje zdjęcia jest panel DETAIL. W tym miejscu nie tylko odszumisz, ale i wyostrzysz swoje zdjęcia, ale o tym już kiedy indziej. Póki co uruchom ten panel rozwijając odpowiedni moduł po prawej stronie okna (jeśli korzystasz z SOLO MODE) lub też wywołaj go za pomocą skrótu klawiszowego „Ctrl+5”:

noise reduction lightroom

NOISE REDUCTION – COLOR

Osobiście zawsze rozpoczynam pracę od zlikwidowania szumu kolorowego. Dlaczego? Jest on najbardziej widoczny, przez co najbardziej zwraca na siebie uwagę. Jeśli już na początku obróbki mogę się z nim uporać to dlaczego by tego nie zrobić :).

Zauważ, że jeśli pracujesz na Rawie suwak COLOR automatycznie ustawi Ci się na wartość 25. Jako ciekawostkę powiem Ci, że w momencie, gdy będziesz pracować na formacie JPG wartość ta będzie wynosiła zero.

Jeśli wartość 25 dla Ciebie, a raczej Twojego zdjęcia, to za mało – powoli, powoli przesuń ten suwak w prawą stronę aż do momentu, gdy kolorowe plamki znikną z Twojego zdjęcia. Tylko uwaga: rób to powoli, aby w odpowiednim momencie się zatrzymać. To naprawdę ważne, bo w sytuacji, gdy dość mocno zapędzisz się w walce z kolorowym szumem, to oprócz zlikwidowania jego samego usuniesz również część kolorów ze zdjęcia.

W sekcji usuwania NOISE COLOR znajdziesz jeszcze dwa suwaki: DetailSmoothness. W jaki sposób wpływają one na redukowanie szumu kolorowego, a właściwie zachowaniu kolorowych detali? To najlepiej zauważysz przesuwając je w jedną i w drugą stronę skali aż do skrajnych wartości. Ale szczerze? Baaardzo rzadko zdarza się, abym musiała korygować domyślne wartości tych właśnie suwaków.

Jak kolorowy szum wygląda w praktyce? Dokładnie tak:

color noise adobe lightroom

 

NOISE REDUCTION – LUMINANCE

Szum kolorowy mamy już ogarnięty, w takim razie zabieramy się za szum luminacji – LUMINANCE. I w tym przypadku najpierw zaglądamy do pierwszego suwaka i przesuwamy go w prawo. Nie ma jednej jedynej recepty na odszumianie, tu musisz polegać na swoim wyczuciu w tym temacie. Pamiętaj jednak o tym, aby bezwzględnie zatrzymać się, gdy już osiągniesz satysfakcjonujący Cię efekt.

Tylko jedna uwaga:
satysfakcjonujący efekt to najlepszy z możliwych kompromisów jaki możesz uzyskać miksując wartości trzech suwaków: LUMINANCE, Detail, Contrast, nie zaś efekt idealny. Efekt idealny uzyskasz fotografując na ISO 100 :).

 

O ile w przypadku szumu kolorowego nie zajmuję się suwakami Contrast i Smoothness, tak w przypadku pracy nad szumem luminacji – już tak! W przypadku odszumiania w tej właśnie sekcji bardzo łatwo jest popłynąć i „rozmydlić” zdjęcie do granic ponad miarę. Dlatego tak ważne jest to, aby wypracować tu odpowiedni kompromis pomiędzy „zgubieniem” ziarna, a zachowaniem jak największej ilości detali.

A tak wygląda szum luminacji po usunięciu szumu kolorowego:

luminance noise adobe lightroom

 

2. NOISE REDUCTION → ADJUSTMENT BRUSH

Pędzel korekcyjny już znasz (→ A JAK ADJUSTMENT BRUSH), w takim razie nie będziesz mieć żadnego problemu z usunięciem (lub dodaniem) szumu na dowolnym fragmencie zdjęcia. Zauważ tylko, że masz tu dość ograniczone pole działania, bo do dyspozycji masz tylko jeden suwak NOISE. Ale kto wie, może właśnie taka opcja będzie dla Ciebie tą najbardziej „ulubieńszą”? :).

lokalne usuwanie szumu w lightroomie

 

Uważaj jednak, aby ani w jednym, ani w drugim przypadku nie przedobrzyć, bo nie wiem co wygląda gorzej: zaszumione na maksa zdjęcie, czy też to wygładzone i pozbawione detali aż do granic możliwości :).

 

ZADANIE „NA SZÓSTKĘ”

To już wiesz w jaki sposób możesz zawalczyć z szumem. Do Ciebie teraz należy jak podejdziesz do tego dość powszechnego zjawiska. Tak jak już wspomniałam szum można pokochać (no dobra: polubić raczej!) i nauczyć się z nim żyć, można też go znienawidzić, ale wtedy pozostaje już tylko rzucenie aparatu w kąt :).

Ja osobiście lubię się z ziarnem i jedyne co likwiduję to kolorowe artefakty, które wskakują na moje zdjęcia. Nie przeszkadzają mi szumy, wręcz przeciwnie bardzo często wzmacniam je ziarnem (→ G JAK GRAIN), aby efekt, który otrzymam był jeszcze bardziej „mój”.

A jaki jest Twój sposób na szum cyfrowy? Kochasz go czy nienawidzisz? Walczysz, czy oswajasz tego „potwora”? :).

Koniecznie daj znać w komentarzu poniżej.

Ściskam, Ruda