Pamiętasz mój kwietniowy wpis IDZIE NOWE? Ja sama baaardzo dobrze go pamiętam, bo właśnie tego dnia oficjalnie puściłam całą machinę w ruch! Masz ochotę posłuchać, jak z perspektywy 6 miesięcy, oceniam swoje rzucenie się na „głęboką wodę”, czyli stworzenie kursu OBRÓBKA B&W W LIGHTROOMIE – W POSZUKIWANIU WŁASNEGO STYLU? Myślę, że dzisiejszy dzień jest super dniem na takie podsumowanie, bo uwaga ŚWIĘTUJĘ! I prywatnie, i zawodowo. Poświętujesz ze mną? :).

 

Za mną już prawie dwie edycje kursu i nie ukrywam, że wokół niego kręci się teraz moje życie. Ale nie tylko wokół niego, bo gdy tylko uda mi się ukraść odrobinę wolnego czasu – piszę lightroomową książkę :). W tym momencie nie powiem Ci nic bardziej konkretnego, bo pisanie jej, póki co, to bardziej moja odskocznia od uczenia jak regularna praca, ale gdy tylko cały projekt nabierze rumieńców – będziesz pierwszą osobą, która się o tym dowie! :).

 

Dobra, to teraz masz chwilkę na to, aby przygotować sobie kawę, bo uprzedzam: to dość długi wpis!!! :).

 

POCZĄTEK

Czy miałam jakieś założenia tworząc kurs? Hmmm, niekoniecznie! Jego stworzenie to taka trochę spontaniczna decyzja. Jedyne czego byłam wtedy pewna na 100% to tego, że potrafię przekazywać wiedzę – przyznaj jednak, że to trochę mało, aby otworzyć szampana :).

Wiedziałam, że kurs, na którym będzie można poznać tajniki obróbki zdjęć, to raczej nie jest produkt pierwszej potrzeby i nie mam co liczyć na tłumy. A jeśli jeszcze dodatkowo zawężę tę tematykę do obróbki B&W – to brzmiało prawie jak samobójstwo! Ale wiesz co, ja naprawdę intuicyjnie czułam, że jest sporo osób, których dusza wyrywa się właśnie ku takim klimatom…

Decyzja została podjęta!

Wiedziałam, że muszę zacząć od czego lżejszego, od czegoś, co da Ci małą próbkę pracy ze mną, pokaże Ci jak się ze mną rozmawia. Jednym słowem musiało między nami zaiskrzyć. Nie ma gorszej sytuacji jak ta, gdy pomiędzy „uczniem” i „nauczycielem” nie ma chemii. Jak tu się uczyć, jak czerpać z nauki przyjemność, jak mieć motywację do tego, aby przejść wspólnie przez kilka tygodni kursu? No nie da się i już! :).

I wtedy właśnie powstało wyzwanie #lightroomjestfajny. Dwie jego edycje już za mną, pomysły na jego wzbogacenie we mnie i pewność, że uwielbiam z Wami pracować! Oczywiście formuła wyzwania ulegnie delikatnej zmianie, bo fizycznie nie jestem w stanie skomentować każdego zdjęcia (na drugą edycję zapisało się ponad 400 osób!!!), ale o tym jeszcze sobie porozmawiamy przy okazji startu trzeciej edycji. Nie chcesz jej przegapić? W takim razie szybko kliknij na poniższy guzik i zapisz się na listę oczekujących, a gdy tylko będę wiedziała coś więcej w tym temacie – od razu dam Ci znać:

 

KURSOWY EKSPERYMENT

Nie ukrywam, że kurs był też takim trochę moim eksperymentem jeśli chodzi o Ciebie :). No bo przyznaj, że co innego „konsumować” darmowe treści, które udostępniam Ci na blogu, a co innego wcisnąć przycisk „KUPUJĘ!” i tym samym zapłacić za możliwość pracy ze mną, zgadza się?

Nadszedł moment sprzedaży pierwszej edycji kursu. To, co wtedy się zadziało do dzisiaj powoduje, że mam ciary!!! :).

No bo zobacz: praktycznie z marszu zaproponowałam kurs (wcześniej nawet pół słowa nie powiedziałam, że taki tworzę!), który co prawda firmowałam swoim nazwiskiem, ale umówmy się – co innego pisać bloga, a co innego w kompleksowy sposób omówić dość szerokie zagadnienie i to jeszcze w takiej formie, aby osoby na przeróżnym stopniu zaawansowania – zrozumiały go i „poczuły”.

A co zrobiły dziewczyny?
Wykupiły miejsca tak o!, praktycznie w kilka dni! :).

 

Po doświadczeniu pierwszej edycji wiedziałam już z iloma osobami jestem w stanie pracować w tym samym czasie. Praca na kursie wymaga ode mnie ogromnego zaangażowania (żeby było jasne – uwielbiam to!!!), a więc jeśli nie chciałam przy okazji zawalić nauki i rodziny – wiedziałam, że muszę ograniczyć edycję do 20 osób.

I co się stało podczas sprzedaży?
20 miejsc rozeszło się praktycznie na pniu, i to na grubo przed oficjalną datą zakończenia sprzedaży! :).

 

Niestety nie wszystkie osoby, które chciały ze mną pracować, mogłam dołączyć do kursu, dlatego wpadłam na pomysł, że od kolejnej edycji, kurs będzie dostępny jeszcze w jednej wersji – tym razem już bez mojego wsparcia. Wiem, że to nie to samo jak wspólna praca, ale myślę, że spora ilość osób i taką wersją kursu może być zainteresowana. Jak będzie – zobaczymy, wnioski już za rok! :).

kurs obróbka B&W w lightroomie

KEEP CALM AND WYMIATAJ W LIGHTROOMIE!

Na kursie postawiłam na bezpośredni kontakt, taki wiesz: akcja-reakcja, z tego właśnie zrobiłam siłę swojego kursu. To po prostu taka niekończąca się 6-tygodniowa wspólna praca nad zdjęciami. Tak to sobie właśnie wymyśliłam, o! :).

Z baaaaardzo pewnego źródła wiem, że w tym czasie osoby, z którymi pracuję na kursie, oddychają tylko Lightroomem i w tym programie spędzają każdą wolną chwilę :). Mam jednak ogromną satysfakcję z tego, że przy jego końcu ich rozumienie fotografii, świadomego prowadzenia obróbki i poruszania się po Lightroomie jest na takim poziomie, że mam ochotę ich wyściskać! Wszystkich bez wyjątku! :).

 

WTOPY

Czy zdarzyły mi się w tym czasie jakieś wtopy? NO JASNE, ŻE TAK!!! Pusty regulamin, atak hakerów, błąd 404, który prawie przyprawił mnie o zawał, totalne zamotanie się w Vacie – to tylko kilka z tych rzeczy. Na całe szczęście jest problem – jest i jego rozwiązanie (to moje ulubione „życiowe” hasło!!!), a więc brałam te problemy na klatę i starałam się jak najszybciej je ogarnąć!

kurs on line obróbka w lightroomie

BARDZIEJ NA PLUS, CZY BARDZIEJ NA MINUS?

Strasznie dużo wykrzykników w tym dzisiejszym wpisie, ale ich ilość idealnie oddaje moją euforię!!! :).

Kilka ostatnich miesięcy to dla mnie baaardzo intensywny czas. Nie będę Ci ściemniać, że ten czas to sam lukier i słoik miodu. Były dni, gdy byłam tak potwornie zmęczona, że chciałam wszystko rzucić w cholerę. Gdy wszystko szło nie tak jak powinno: gdy mikrofon siadł, kamera przestawała dawać radę, a komputer po aktualizacji się nie uruchamiał!!! Gdy czas gonił okrutnie a ja co? A ja właśnie zaliczałam mega przeziębienie! Ale wiesz co – było warto! :).

Czy warto iść własną drogą? Na swoim własnym przykładzie mogę ci powiedzieć, że TAK!!! Warto jednak mieć wokół siebie wsparcie i osoby, które będą stać za Tobą murem. Oczywiście zakładaj sukces (pierwsza za niego wypiję!!!), ale wkalkuluj w swe plany i małe potknięcia, i nieprzewidziane okoliczności, aby stale być „na czuwaniu”. Tak na wszelki wypadek :).

Ale nie tylko wsparcie osób najbliższych jest ważne, również tych, które wspierają od ciut bardziej technicznej strony! Od Kasi, która czyta w moich myślach i pomaga ogarnąć wordpressowe tematy, Agnieszki, która jest autorką zdjęć z tego wpisu, przez WP IDEA, którzy stworzyli naprawdę świetną platformę kursową, po księgowość i WP-SECURITY, dzięki którym mam „święty spokój”!

Ostatnio do mojej drużyny dołączyła Mariola, która wspiera mnie w projektowaniu zeszytu kursowego, który najprawdopodobniej już od kolejnej edycji kursu dostanie każda osoba, która zacznie ze mną czarno-białą przygodę! Ten pomysł podrzucili mi sami kursanci, pokazując ogrom notatek, które robią sobie podczas czytania i słuchania kursu. A jak robią – to potrzebują, a jak potrzebują – to czemu im tego nie ułatwić? :).

Tak jak widzisz PROJEKT: KURS ON-LINE cały czas się rozrasta!

 

PREZENTY!!!

Mówiłam, że dzisiaj świętuję?

W sobotę skończyłam 39 lat, a moja firma całe okrągłe 5!!! Bardzo dobrze pamiętam ten moment, gdy drżącą ręką wypełniałam dokumenty rejestracyjne i żeby dodać sobie odwagi cały czas w głowie powtarzałam: DASZ RADĘ, DASZ RADĘ!!! Pięć lat później jestem w takim miejscu, z którego istnienia w tamtym momencie nawet nie zdawałam sobie sprawy!

Dlatego wymyśliłam sobie, że w moje urodziny chcę z Wami popracować. Właśnie po to, abyście już teraz, w tym momencie, mogli być dalej w swoim rozumieniu czarno-białej obróbki.

Zrobimy to tak: 4.12.2017 zaproszę każdą osobę, która DZISIAJ kupi presety B&W COLLECTION z wykorzystaniem urodzinowego kodu promocyjnego: PLUS-PRACA-W-GRUPIE – do specjalnie na tę okazję utworzonej grupy na FB. Co będziemy w niej robić? W poniedziałek 4.12.2017 w godzinach 11:00-16:00 (czasu polskiego) będziemy wspólnie pracować nad Twoją czarno-białą obróbką. W tym dniu będę tylko dla Ciebie!!!

Wiem, że w jeden dzień nie uda nam się wypracować perfekcyjnego B&W, zrobię jednak wszystko, aby moje wskazówki pozwoliły Ci załapać o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi :).

Hasło ważne jest tylko DZISIAJ, a więc korzystaj! :).


A jeśli chcesz mi zrobić mega urodzinową przyjemność – dołącz do mnie na INSTAGRAMIE PEŁNEGO LIGHTROOMA.  Do zobaczenia!!! :).

Uściski, Ruda