Ile różnych osób fotografujących, tyle przeróżnych stylów obróbki – i na całe szczęście!


NIEŚMIAŁE POCZĄTKI

Na ogół jest tak, że mając już pewną wiedzę w temacie fotografowania – próbujemy swych sił w obróbce zdjęć. To nie jest jeszcze ten moment, kiedy mamy jasny pogląd na to jak nasze zdjęcia mają wyglądać. W tym momencie wystarczy to, że zdjęcie są „dotknięte” z pomocą Lightrooma. Czy to źle? Absolutnie nie, to idealna kolejność działań! Przecież, żeby pójść dalej potrzebne są solidne podstawy, rajt? :).

Ćwiczenie:
Uporządkuj całą swoją wiedzę z zakresu technicznej strony bycia w Lightroomie. Jeśli czujesz, że masz jakieś „braki” – zajrzyj na stronę LIGHTROOM W PIGUŁCE i uzupełnij je!

 

Ale…

APETYT ROŚNIE W MIARĘ JEDZENIA

To przecież oczywiste :). W tym momencie rozglądasz się i zauważasz, że są zdjęcia, które wyjątkowo przyciągają Twoje oko. Zaczynasz orientować się, że znacznie bardziej ciągnie Cię do fotografii reporterskiej/rodzinnej/portretowej. Ale to nie wszystko! Zauważasz, że jeden rodzaj obróbki niesamowicie na Ciebie działa, inny zaś nie robi na Tobie żadnego wrażenia. Wiesz, że od tego już tylko krok (nooo, może ciut więcej!) do tego, aby nadać swoim zdjęciom wspólny obróbkowy mianownik?

Ćwiczenie:
Zrób porządny research „zdjęciowy”! Przejrzyj profile fotografów, z którymi wyjątkowo Ci po drodze i zastanów się co tak bardzo Cię tam przyciąga.

 

METODA PRÓB I BŁĘDÓW

Teraz przychodzi właśnie ten moment, kiedy analizujesz co Ci się podoba w obróbce tych zdjęć. Nazwij to najprostszymi słowami lub stwórz dość mocno rozbudowane definicje – nie ma to żadnego znaczenia. Najważniejsze jest jedno: to wszystko ma znaleźć się na papierze. Tak, na papierze – nawet pojęcia nie masz jak bardzo ten zabieg porządkuje głowę! Daj sobie czas, pochodź z tym zadaniem, nie próbuj tego wszystkiego zrobić w jeden wieczór.

Jeśli rozłożysz ten etap pracy na kilka dni, tygodni, czy nawet miesięcy, zobaczysz, że część z wypisanych przez Ciebie elementów będzie się zmieniać. Jedne elementy będziesz wykreślać z listy, inne dopisywać – to normalne! Zobaczysz jednak, że po  tym czasie wyłoni Ci się całkiem jasna wizja tego, jak mają wyglądać Twoje zdjęcia.

Ćwiczenie:
Wypisz na kartce obróbkowe elementy, które przemawiają do Ciebie najbardziej, które sprawiają, że na Twojej skórze pojawia się „gęsia skórka”. Absolutnie nie ograniczaj się, ani nie koryguj swoich preferencji, wypisz wszystko to, co wpada Ci do głowy, gdy tylko pomyślisz o swojej „idealnej obróbce”.

 

CZY STYL JEST WAŻNY?

Jest szalenie ważny!!!

Tak jak Twoje oko uparcie wraca do jednego rodzaju zdjęć, jednego typu obróbki – dokładnie to samo robi oko innych osób. Jeśli przymierzasz się do fotografowania mniej lub bardziej komercyjnego – Twoi klienci muszą mieć jasność jaki jest TWÓJ STYL fotografowania i obróbki, aby stwierdzić, czy nadajecie na tych samych falach. Nie ma nic gorszego jak minięcie się w oczekiwaniach…

Ale nie tylko dlatego jest on ważny – jakie lepiej mieć zdjęcia w albumie: te, które pięknie do siebie pasują i które są spójne kolorystycznie, czy raczej takie, którymi rządzi totalny chaos i przypadek? To retoryczne pytanie :).

Ćwiczenie:
Zajrzyj na swoje konto na Instagramie (czy też w inne miejsce, gdzie umieszczasz swoje zdjęcia) i obiektywnie oceń jak to jest z tą Twoją spójnością obróbkową: jest, nie ma jej? Jeśli nie umiesz tego samodzielnie ocenić wrzuć mi link w komentarz a ja dam Ci znać jak to wygląda :).

 

JAK WYPRACOWAĆ SOBIE SWÓJ WŁASNY STYL OBRÓBKI?

Tu nie ma prostej recepty z kilkoma punktami, po których przejściu dostaniesz w nagrodę wzór na swój styl obróbki. To tak nie działa. Idź jednak punkt po punkcie i szczerze odpowiadaj sobie na pytania, które w każdym z tych punktów Ci zadaję. Zobaczysz, że po ich przejściu będziesz mieć większą jasność kierunku, w którym chcesz podążać.

Oprócz tego nastaw się na porządna dawkę poszukiwań, nauki i inspirowania się. Wszystko po to, aby efekty, które już powoli czujesz gdzieś tam głęboko pod skórą – w odpowiednim momencie umiejętnie przełożyć na lightroomowe suwaki.

Jest jeszcze jedna opcja. Jeśli wpadł Ci w oko jakiś konkretny styl obróbki, a jego autor udostępnia swój obróbkowy workflow w postaci presetów – czemu z tego nie skorzystać? Możesz skorzystać z tego rozwiązania 1:1, ale równie dobrze możesz te presety PRZEANALIZOWAĆ i dostosować do swoich potrzeb. Zobaczysz jak wielką da Ci to wiedzę i umiejętności!!!

Ćwiczenie:
Dołącz do wyzwania #lightroomjestfajny i poznaj kilka prostych patentów na „ogarnięcie” obróbki B&W.




PRAKTYKA CZYNI MISTRZA

A gdy już przejdziesz przez te wszystkie punkty zostanie Ci tylko jedno: praktyka, a właściwie: żmudnie wypracowywana praktyka!!! Bez tego nic się nie uda.

Jedno jest pewne: gdy już zrozumiesz o co w tym wszystko chodzi, gdy Twoje dłonie same zaczną odpowiednio modelować krzywą, pracować z pędzlem i suwaczkami, kolorami – spod Twoich rąk zaczną wychodzić obróbki, które będą piękną, spójną całością. I nie ma znaczenia, czy później klienci właśnie za ten styl będą chcieli z Tobą współpracować, czy po prostu Twoje albumy będą tak piękne, że nie będzie można od nich oderwać oka – poczujesz mega dumę i pewność, że to jest to!

I już ci dzisiaj Ci tego uczucia z całego serca gratuluję!!! :).

To teraz chwila prawdy: w którym punkcie tego wpisu aktualnie kotwiczysz? Czego potrzebujesz, aby pójść krok dalej? W czym mogę Ci pomóc? :).

Uściski, Ruda