Dam sobie rękę uciąć, że przynajmniej raz w Twoim lightroomowym życiu zdarzyła Ci się taka historia: pracujesz nad zdjęciami, a tu… program nie reaguje, albo nie działa tak jak powinien! Do tego, aaaaaa, narzędzia zaczynają żyć własnym życiem!!!

Nie zdarzyła się? Spokojnie wszystko przed Tobą :).

Musisz wiedzieć, że jedyne co w tym momencie Cię uratuje to spokój. Wiem, to banał, ale im szybciej się ogarniesz – tym szybciej zaczniesz działać i tym samym Twój Lightroom wróci na właściwe tory. W takim razie wdech-wydech, a ja już Ci pokazuję co w takiej sytuacji musisz zrobić.

 

01

ZRESTARTUJ LIGHTROOMA

Zawsze od tego zacznij! W 90% przypadków zwykłe wyłączenie i ponowne uruchomienie Lightrooma wystarczy, serio! :).

 

02

RESET PREFERENCJI

Nie wystarczyło? W takim razie kolejnym krokiem będzie przywrócenie fabrycznych ustawień, tym bardziej, że jest to prostsze niż Ci się wydaje! Jak zrobić w Lightroomie reset preferencji? Już Ci mówię, chociaż poniższy przepis na reset dedykuję użytkownikom LR6 lub Classic CC.

Zacznij od zamknięcia Lightrooma. Teraz wystarczy, że przytrzymując kombinację klawiszy Shift i Alt (w Macu będzie to Shift i Opt) – uruchomisz program. Cały czas trzymaj! Puść dopiero wtedy, gdy zobaczysz takie okno:

lightroom nie działa

 

albo takie, gdy pracujesz na Macu:

 

Masz? To teraz wybierz opcję TAK lub RESET PREFERENCES i już! Przywrócenie fabrycznych ustawień powinno załatwić całą sprawę i Twoje lightroomowe życie jak nic powinno wrócić do normy. I spokojnie, Twoje presety są bezpieczne!

ZAPISZ SIĘ NA MÓJ REGU LR NIK

a w każdy środowy poranek podrzucę Ci na maila mega praktyczny lightroomowy tip!

 

Nie wróciło? W takim razie musisz zrobić coś jeszcze innego:

 

03

REINSTALACJA LIGHTROOMA

Wiem, nie spodoba Ci się ten pomysł, ale uwierz mi, że ponowne zainstalowanie Lightrooma z poziomu aplikacji CC jest bajecznie proste i poradzisz sobie z tym dosłownie w parę minut. Zobacz:

jak odinstalować lightrooma

 

Nie zapomnij tylko o ponownym uruchomieniu programu i… życzę Ci samych udanych obróbek! :).

Ten wpis to taki wpis trochę „na wszelki wypadek”. Prawda jest jednak taka, że nigdy nie wiesz, kiedy taki „wypadek” padnie na Ciebie. W razie gdyby tfutfutfu coś takiego Ci się wydarzyło – już wiesz co robić!

Powodzenia!

Podobne
wskazówki

Pin It on Pinterest

Podziel się!

Puść ten wpis dalej w świat: